..do szalika, którego jeszcze nie ma i nie wiadomo, kiedy będzie. Szalik dzierga się cały czas, ale idzie powoli..bardzo powoli. Tymczasem wymyśliłam do niego czapkę i nie czekając na koniec pracy nad nim, zrealizowałam pomysł. Właściwie zrobiłam ją jeszcze w tamtym roku, ale nie było do tej pory okazji , aby ją pokazać. A tak na marginesie to nadal jestem na etapie dokańczania robótek rozpoczętych w zeszłym roku. Ten rok nie przyniósł jeszcze rozpoczęcia żadnego nowego projektu.
Czapka była już użytkowana i muszę powiedzieć, że jest ciepła, bardzo ciepła, pomimo tego, że jest cienka. Jednak jest gęściutko udziergana i dobrze izoluje głowę. Wydziergałam ją z dwóch kolorów włóczki Mille Colori Baby, po dwa rzędy z każdego koloru na przemiennie. Dało to ciekawy efekt kolorystyczny. Zresztą zobaczcie sami:
Tak wygląda na płasko ;)
A tak na główce;)
Nie była to robótka na jeden wieczór, ani nawet na dwa. Włóczka cienka i czapkę dziergałam na drutach 3 mm. Szło dość powoli, ale z efektu jestem bardzo zadowolona. Jeszcze tylko ten szalik..
Dziękuję Wszystkim bardzo gorąco za odwiedzanie mojego bloga, a szczególnie tym, którzy zostawiają po sobie ślad w postaci komentarza. Sprawiacie mi tym ogromną przyjemność, choćby to było tylko kilka słów.






