Robiąc wiosenne porządki znalazłam w szafie niedokończony szal, a właściwie szaliczek.Z pięknego kid-silka w kolorze mleczno-białym, który niestety nie jest już produkowany. Śliczny, eteryczny...zupełnie nie rozumiem jak mogłam, go porzucić i nie dokończyć tak cudnej urody robótkę.Tak, więc jeżeli nie w międzyczasie, to pomiędzy jednym projektem, a drugim, tak dla odprężenia i relaksu, dokończyłam szaliczek, zblokowałam i dzisiaj mogę się nim pochwalić:
Przez moment mój szaliczek był w wielkim niebezpieczeństwie, atakowany przez psa sąsiadów gdy wyszłam z domu, aby pstryknąć kilka zdjęć nowemu udziergowi.
Zużyłam na niego dwa motki kid silka firmy Grignasco. Posiadam jeszcze dwa. Teraz trochę żałuję, że nie zrobiłam szerokiego szala z wszystkich czterech motków, bo co teraz wydziergam z pozostałych dwóch? Użyłam do jego wydziergania, ulubionego niegdyś przeze mnie motywu estońskiego.
Dawno się nie odzywałam, ale cały czas intensywnie dziergam. Moja Alecia Beth jest już dawno skończona, niestety cały czas oczekuje na sesję zdjęciową. Jak tylko będę mieć fotki, zaraz wam ją zaprezentuję w całej okazałości.
Mam jeszcze jedno drobne ogłoszenie. Otóż mam do sprzedania chustę. Została ona wydziergana jakiś czas temu z Baby Alpaki Silk Dropsa w kolorze beżowym. Nigdy nie była noszona, jest całkiem nowa. Jeżeli jest ktoś zainteresowany to proszę o kontakt mailowy. Namiary znajdziecie w moim profilu.
Pozdrawiam Was serdecznie. Miłego dziergania :)










