Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2019

Wspomnienie lata

Nawet nie wiem, kiedy minęło lato. Dopiero teraz zorientowałam się, ze poprzedni post był na wiosnę..a teraz od razu przeskakuję do jesieni. Chociaż to co chcę Wam pokazać dzisiaj jest jak najbardziej letnie ;)
Zdjęcia zrobione podczas wakacji, jakoś nie miałam czasu do tej pory wrzucić - czas pędzi jak szalony!! Szkoda byłoby jednak ich nie pokazać, bo przecież mąż tak bardzo się starał :)

Jakoś specjalnie nie przepadam za dzierganiem letnich rzeczy, jednak każdego roku udaje mi się wytworzyć chociaż jedną bluzeczkę z krótkim rękawem. I tak jakoś się składa, ze na te letnie projekty wyciągam włóczki ze starych zapasów. W tym roku wybór padł na jedwab bourette, który kupiła już jakieś dwa, albo trzy lata temu. Poczyniłam, wtedy nawet jakieś próbki, ale nic mi z tego nie wyszło i jedwab wylądował w szafie.
Szkoda jednak, aby tak piękna włóczka leżakowała bezczynnie w ciemnym kącie wiadomego mebla ;)
Potrzebowałam jednak szybkiego efektu, tak, aby jeszcze w tym roku założyć bluzeczkę, a nie czekać na nią całe wieki. Postanowiłam, więc troszkę poeksperymentować. Dołożyłam do buretty nitkę cieniutkiego, chłodnego lnu i robótka ruszyła jak z kopyta. Wkrótce mogłam się cieszyć gotowym wyrobem, który bardzo przypadł mi do gustu.

Teraz, gdy wszyscy prezentują, jesienne krajobrazy, ja tak troszkę na przekór publikuję " morza szum, ptaków śpiew " ;)




Mąż nie tylko zdjęcia cykał, ale też rysował na piasku..odpowiednia oprawa musi być ;)









Na koniec jeszcze moje ukochane zachody słońca :)





wtorek, 28 sierpnia 2018

Wakacje nad Morzem.

365 dni...

...czyli rok! Tyle właśnie minęło od nabrania pierwszego, do zamknięcia ostatniego oczka w mojej bawełnianej bluzeczce. Oczywiście nie dziergałam jej przez rok codziennie... ;) Gdy wiosną ubiegłego roku wygrałam moteczek Primavery firmy Lang Yarns w konkursie e-dziewiarki na pracę miesiąca, niezwłocznie narzuciłam oczka na druty i siłą rozpędu wydziergałam niemal całą bluzkę. Został mi tylko jeden kolor na dole do wydziergania, gdy jakaś inna robótka odwróciła moją uwagę od bawełnianej bluzeczki i niestety stała się ona, na długie zimowe miesiące ufokiem mieszkającym w szafie. Wiosną tego roku postanowiłam jednak, dać jej tą szansę, aby stała się czymś noszalnym na lato. Szybciutko dorobiłam brakujący pas na dole i dokładnie w rok od rozpoczęcia, zakończyłam pracę nad bluzeczką. Jednak na porządna sesję zdjęciową musiała poczekać, aż do wakacji.

Tegoroczny urlop, wraz z mężem postanowiliśmy spędzić nad Bałtykiem, naszym polskim morzem. Był to strzał w dziesiątkę, ponieważ sierpniowa pogoda dopisała nam wyśmienicie. Przez cały nasz pobyt, żar lał się z nieba. Wygrzewanie się na piasku i moczenie w wodzie, było naszym głównym zajęciem, przez te kilka dni.
Upalne dni i ciepłe noce sprawiły, ze jedynym strojem jaki chciałam nosić, były krótkie spodenki i koszulka na ramiączkach.
Jednak w sobotnie popołudnie na obiado-kolację i spacer wieczorny, postanowiłam ubrać strój nieco bardziej oficjalny, czyli moja bluzeczkę z Primavery i spódnicę specjalnie do niej zakupioną. Powodem takiej kreacji, było oczywiście wykonanie małej sesji zdjęciowej. W roli fotografa wystąpił, zawsze niezawodny mój mąż. Za co mu bardzo dziękuję.

Wędrują ulicami Dziwnowa, bo tam właśnie spędzaliśmy wakacje, dotarliśmy do Alei Gwiazd Sportu;


Kazimierz Górski urodził się do piłki nożnej..a ja? hmmm..czyżby do dziergania, a może farbowania włóczki? Oto jest pytanie ;)


Potem, na chwilę przysiąść w ogrodzie..



..by znów podążyć promenadą w stronę portu rybackiego..



..aby o zachodzie słońca dotrzeć na Falochron.




A już po zachodzie słońca spacer brzegiem morza...


Odwiedziła bluzeczka Aleję Gwiazd Sportu, musiała też odwiedzić Aleję Gwiazd w Międzyzdrojach ;), no taka z tej bluzeczki gwiazda, że lubi się lansować ;)


Przysiąść na chwilę obok Ireny Jarockiej ...


i stanąć moment obok Juliusza Machulskiego ;)



Na koniec wakacji popatrzeć jeszcze na morze i plażę..





Mam jeszcze do pokazania jeden sweterek wakacyjny, ale teraz to ja już jestem myślami w Toruniu na Drutozlocie :) :) Do zobaczenia w sobotę!
Zaległości nadrobię po powrocie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...