Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter od góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sweter od góry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2016

Cocachin

Tak..wiem, że miałam pokazać sweterek z mojej farbowanki. Moja nieobecność tutaj trwała jednak długo..zbyt długo i niewiele mam na swoje usprawiedliwienie, bo zdjęcia zrobione czekają już od dawna, przygotowane do prezentacji.
Sweterek który Wam za moment pokażę, powstał według projektu Asji Janeczek, o wdzięcznej nazwie Cocachin. Dziergało się, go łatwo, lekko i przyjemnie. Wzór jest doskonale napisany i podczas pracy, nie nastręcza żadnych trudności. Włóczka, z której dziergałam została własnoręcznie przeze mnie pofarbowana. Pisałam już o tym tutaj. Było to moje pierwsze farbowanie, z którego jestem bardzo zadowolona. Skoro trwało to już tak długo, nie będę więcej przeciągać, tylko zapraszam na prezentację:

                                                                                                                              





















 Jest troszkę tych zdjęć, ale jak zwykle nie mogłam się zdecydować, które wybrać..
Włóczka to trekking Zitrona. Bardzo fajna w robocie. Na sweterek zużyłam trzy motki i na całej długości nie znalazłam, ani jednego supełka. Świetnie się przerabia i dobrze blokuje. Wrażliwców może troszkę podgryzać, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza. Pewnie w przyszłości jeszcze po nią sięgnę.

W kolejnym poście pokażę mój pierwszy piórkowy sweterek. Jest już dawno gotowy i spokojnie sobie czeka na prezentację publiczną. Na drutach już kolejny z serii piórkowych, niestety jest wypierany przez drugą robótkę z bawełny..no ale przecież do końca roku jest jeszcze trochę czasu ;)

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Green Island...Sweter robiony od góry.


Dzisiaj będzie bardziej adekwatnie do aury panującej za oknami...Idąc za ciosem wydziergałam kolejny raglan od góry. Tym razem w formie sweterka z długimi rękawami. W sam raz na jesienne chłody. Początek tego sweterka to prawdziwa droga przez mękę. Aż dziw, że nie potargałam tej włóczki, albo nie wyrzuciłam jej przez okno...Koncepcja tego swetra zmieniała mi się chyba z tysiąc razy i jak nigdy wcześniej rozpoczynałam robótkę wciąż od nowa. W końcu po wielu próbach, wybrałam formę najprostszą, bo taka chyba najbardziej pasuje do wielokolorowych włóczek..i wtedy poszło. Dodałam jedynie niewielki warkoczowy akcent na plecach.
Włóczkę wykorzystałam co do centymetra, a zamykając ostatnie oczko czułam prawdziwą ulgę.
Ale w końcu jest, a jak wyszedł zobaczcie sami:









Sweterek bardzo dobrze się nosi, polubiłam go od pierwszego założenia.

Dane techniczne:
Wzór: Pomysł własny:)
Włóczka: Merino Dream
Zużycie: 4 motki(do ostatniego centymetra)
Druty: 3mm i 3,5 mm





czwartek, 10 grudnia 2015

Emerald Green

 

Wspomnienie lata...

 

Po pięciu latach dziergania tylko i wyłącznie chust i szali, tego zachwytu, tych wszystkich ochów...i achów... powoli opadły emocje. Gdzieś w dal odpłynęła chęć do wykonywania kolejnych modeli. Jednocześnie poczułam ogromną potrzebę dziergania czegoś innego, czegoś w co się mogę ubrać. A tak naprawdę to cały czas dziergając szale, gdzieś w głębi serca czułam ogromną tęsknotę za dzierganiem sweterków.

 Tak więc powoli, małymi kroczkami wchodzę w trzeci etap dziewiarskiej przygody. Chcę się uczyć nowoczesnego dziergania, a przy okazji bawić się tym i czerpać z tego przyjemność pełnymi garściami. Chcę teraz dziergać sweterki i inne "noszalne" rzeczy, lecz w nieco innym wydaniu.
Chciałabym, aby moje wyroby były lżejsze, delikatniejsze, bardziej nowoczesne. Mam zamiar dziergać sweterki od góry, bezszwowo i w jednym kawałku. Chcę się uczyć nowych technik, metod, zgłębiać tajniki sztuki dziewiarskiej. Mam nadzieję, że będziecie mnie w tym wspierać, służyć radą i pomocą.

Gdy za oknem szaro, buro i ponuro, dni krótkie i mgliste, zabiorę Was dzisiaj w podróż w czasie. Przenieśmy się na chwilę do lasu, na łono natury, ponieważ chcę Wam pokazać dzisiaj bluzeczkę, którą wydziergałam jeszcze latem i wtedy też zostały zrobione zdjęcia. Wykonała je moja siostrzenica Agnieszka, która wiernie kibicuje moim projektom i zamierzeniom.
Bluzeczka robiona jest od góry z reglanem. Jest to mój pierwszy projekt tego typu. Powstała ona pod wpływem chwili i chociaż minęło niewiele czasu od pomysłu do jego realizacji to o reglanie robionym od góry czytałam już dużo wcześniej, studiowałam wiele blogów dziewiarskich w tym temacie. Długo nosiłam
się z zamiarem wykonania czegoś od góry, aż wreszcie sięgnęłam do szafy po włóczkę, aby zrobić coś na próbę. Jak na początek to wyszło chyba całkiem nieźle..zresztą oceńcie sami;










Lubie tę bluzeczkę, dobrze się ją nosi. Niestety kolor ma trudny do sfotografowania i nie na wszystkich zdjęciach jest ten właściwy.
 Oczka na dole zamykałam włoskim sposobem, jest to co prawda dość czasochłonne, ale daje ładne, elastyczne wykończenie.

Dane techniczne:
Wzór: Z głowy:)
Włoczka: Sonata Aniluxu
Druty: 3.5 
Zużycie: Niecałe dwa motki zielonej i niecały jeden białej.


Pozdrawiam ;) i do następnego razu.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...